Tym razem działaliśmy 4 dni pod rząd. Odwiedziliśmy skały podlesickie, Smoleń i Mirów. Ekipa szybko podłapała bakcyla do wspinania, sprawnie ogarniali trudne techniki linowe. Węzły, asekuracja, czy nawet drogi dwywyciągowe nie sprawiały im problemów. Pomimo długiego wolnego weekendu okazało się, że w skałach nie było aż tak dużo osób, więc obyło się bez stania w kolejce do dróg.

 

To już się stało tradycja, że nasi kursanci mają duże ciśnienie na wspinanie. Drogi trójkowe i czwórkowe to już zdecydowanie za mało. W trakcie szkolenia udało się zrobić kilka piątek, były też próby na VI-kach, więc niedosyt został. Następne samodzielne już wyjazdy w skałach pewnie będą dość ambitne. Życzymy powodzenia 🙂

 

Już we wrześniu startujemy z kolejną edycją szkolenia. Chętnych zapraszamy do zapoznania się z naszym wydarzeniem.

Udostępnij ten post:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp