Jedna grupa już pojechała, czekając na kolejnych gości nie traciliśmy czasu i aktywnie spędzaliśmy dni. Wybraliśmy się na przejażdzkę rowerami podpatrzeć jakieś ciekawe skały. Potencjał jest tu ogromny na nowe sektory…

Następnego dnia pojechaliśmy się powspinać do Sella – mnóstwo fajnego wspinania – od łatwych po trudniejsze linie, od połogów po przewiechy.

A po powrocie zastała nas miła niespodzianka od naszej sąsiadki – pyszne i pachnące mandarynki i cytryny – jutro będzie lemoniada. Gracias Maria 🙂

Udostępnij ten post:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp